Dzięki szybkiej reakcji świadka, policjanci z Zawadzkiego aresztowali 58-letniego kierowcę Volkswagena, który miał niemal 2 promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna przyjechał na stację paliw samochodem z zniszczonymi oponami, poruszając się niemal na samych felgach. Nie potrafił wyjaśnić, jak doszło do uszkodzeń pojazdu ani kiedy stracił powietrze w oponach. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a zatrzymany trafił do aresztu. Grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.
Interwencja miała miejsce 18 września o północy, po zgłoszeniu o nietrzeźwym kierowcy poruszającym się Volkswagenem w kierunku Zawadzkiego. Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze zauważyli pojazd z uruchomionym silnikiem zaparkowany na stacji paliw, w którym siedział 58-letni mężczyzna. Kierowca stwierdził, że zjechał na stację z powodu awarii.
Stan techniczny pojazdu wzbudził niepokój policjantów; auto miało wgniecione nadkole, liczne uszkodzenia oraz dwie opony całkowicie pozbawione powietrza. Na pytania policjantów, mężczyzna nie potrafił odpowiedzieć, jak doszło do uszkodzeń. Badanie alkomatem wykazało prawie 2 promile alkoholu w jego organizmie.
Kierowca zachowywał się agresywnie wobec personelu stacji i policjantów, co stanowiło zagrożenie zarówno dla niego, jak i otoczenia. Został więc zatrzymany i przewieziony do Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich. Policjanci zabezpieczyli również pojazd na parkingu strzeżonym.
58-latek stanie przed sądem za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Alkohol znacznie obniża koncentrację i wydłuża czas reakcji na drodze. Nietrzeźwi kierowcy stanowią zagrożenie dla siebie oraz innych uczestników ruchu. W przypadku zauważenia osoby pod wpływem alkoholu zamierzającej prowadzić pojazd, należy reagować, dzwoniąc na numer alarmowy 112.

