Nowy napastnik Odry Opole o przyszłości w klubie
Stanisław Gieroba spędził sześć lat w Akademii Piłkarskiej Legii Warszawa, a jego dobre występy zaowocowały powołaniami do młodzieżowych reprezentacji Polski. W ostatnim sezonie zadebiutował w seniorskiej piłce, grając na wypożyczeniu w Pogoni Grodzisk Mazowiecki, gdzie zademonstrował swoje umiejętności. W rozmowie z nami dzieli się refleksjami na temat boiskowej uniwersalności, swojej odwadze do uderzeń z dalszej odległości oraz pracy ze sztabem szkoleniowym Odry. Wspomina również swoje doświadczenia z Legii oraz charakterystyczne salt, które wykonuje po zdobyciu bramki.
Co nowy zawodnik Odry sądzi o swoich występach
W swoim nowym klubie masz już kilka występów, choć nie były one jeszcze zbyt liczne. Co chciałbyś pokazać w przyszłości?
– Wydaje mi się, że w ostatnich meczach pokazałem jeszcze niewiele. Wiem, że z czasem pokażę swoje możliwości. Chcę zdobyć wiele bramek i asyst, co pomoże drużynie. Spoglądam w przyszłość z optymizmem.
Twoja postawa na boisku wskazuje na dużą wszechstronność. Jak się odnajdujesz w różnych rolach ofensywnych?
– Poza grą jako dziewiątka dobrze czuję się też jako numer dziesięć. Lubię grać między liniami i wspomagać napastnika. Cenię sobie posiadanie piłki i daję z siebie wszystko w pressingu, walcząc dla drużyny.
Jak Twoja gra ewoluowała od czasów juniorskich?
– Zaczynałem jako skrzydłowy, w akademii przeszedłem na pozycję środkowego napastnika. W ostatnim sezonie grałem też na dziesiątce, co dało mi nowe doświadczenia w utrzymywaniu piłki i grze kombinacyjnej.
Co możesz powiedzieć o swoim podejściu do strzałów z dystansu?
– Od zawsze szukałem okazji do strzałów z dalszej odległości. Udało mi się zdobyć kilka bramek z takich sytuacji. Zawsze staram się wykorzystać nadarzającą się okazję, by zaskoczyć bramkarza.
Występowałeś w Pogoni, gdzie dzieliłeś szatnię z doświadczonymi zawodnikami. Jak to wpłynęło na Ciebie?
– Rzeczywiście, gracze tacy jak Paweł Kieszek i Rafał Adamski byli dla mnie inspiracją. Uczyłem się od nich i cieszę się, że mogłem dzielić z nimi czas w szatni.
Jaką rolę w Twoim rozwoju odegrała Legia Warszawa?
– To był czas niesamowitego rozwoju. Mieszkałem w bursie, co dało mi szansę na nawiązanie relacji z innymi zawodnikami oraz nauczyło mnie samodzielności. Czułem ogromną presję związaną z grą w tak dużym klubie, ale to także motywowało mnie do działania.
Na koniec, w kontekście Odry, Gieroba podkreślił, że klub stwarza doskonałe warunki do pracy, a atmosfera w szatni jest bardzo dobra. Wyraził również swoje ambicje dotyczące zdobywania bramek i detali, które mogą przynieść zespołowi sukcesy.

