Czujność pracownicy stacji paliw w Zawadzkiem przyczyniła się do zatrzymania nietrzeźwego kierowcy. Kobieta dostrzegła, że mężczyzna po zakupie alkoholu wszedł do toalety, a następnie powrócił do samochodu bez butelki wódki. Po wykonaniu badania alkomatem okazało się, że miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie, co skutkowało utratą prawa jazdy, a grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
W sobotę, 10 października, przed godziną 13:00, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich otrzymał zgłoszenie dotyczące podejrzenia kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu. Zgłoszenie pochodziło od zaniepokojonej pracownicy stacji w gminie Zawadzkie.
Na miejsce skierowano patrol drogowy. Funkcjonariusze zastali 41-letniego kierowcę Mitsubishi oraz jego pasażerkę. Ustalono, że po zatankowaniu pojazdu, mężczyzna zakupił alkohol i udał się do toalety. Wkrótce potem wyszedł z budynku stacji, jednak bez butelki wódki i usiadł za kierownicą swojego auta.
Pracownica stacji zareagowała, podeszła do mężczyzny i poinformowała go o wezwaniu służb. Przed przybyciem policjantów, kierowca próbował ukryć samochód za stacją. Tłumaczył, że chciał jedynie zwolnić miejsce przy dystrybutorze. Policjanci przeprowadzili badanie trzeźwości, które potwierdziło, że w organizmie mężczyzny znajdowało się ponad 1,5 promila alkoholu.
Mężczyzna stracił prawo jazdy, a sprawa dotycząca jego zachowania będzie przedmiotem dalszego postępowania. Prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości wiąże się z karą do 3 lat pozbawienia wolności oraz zakazem prowadzenia pojazdów przez co najmniej 3 lata, a także możliwością dotkliwych konsekwencji finansowych.
Warto podkreślić odpowiedzialne zachowanie pracownicy stacji, która wykazała się spostrzegawczością i odwagą, reagując na niepokojącą sytuację.
Alkohol znacznie obniża zdolność koncentracji, wydłuża czas reakcji i wpływa na ocenę sytuacji na drodze. Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo prowadzenia pojazdu.

