Spacer w lesie zamienił się w chwile grozy dla 15-letniej dziewczynki, która została zaatakowana przez psa. Nieprzyjemne zdarzenie miało miejsce 11 października w gminie Zawadzkie. Nastolatka doznała obrażeń na udach, szyi i głowie i została przewieziona do szpitala.
W chwili ataku, dziewczynka spacerowała w pobliskim lesie, kiedy to zaatakował ją swobodnie biegający owczarek belgijski. Przybyli na miejsce policjanci ustalili, że 53-letni właściciel psa stracił go z oczu podczas powrotu ze spaceru. Mężczyzna zdjął psu smycz i kaganiec, nie zdając sobie sprawy z obecności innych osób w pobliżu. Do ataku doszło w momencie, gdy zwierzę znalazło się poza kontrolą właściciela.
Po zajściu, właściciel psa przewiózł dziewczynkę do jej miejsca zamieszkania i powiadomił jej rodziców, którzy wezwali zespół ratownictwa medycznego. Nastolatka została przetransportowana do szpitala w Opolu, a badanie trzeźwości mężczyzny wykazało, że był on w stanie trzeźwości.
Policja zauważa, że incydent ten służy jako przypomnienie o odpowiedzialności związanej z posiadaniem psa. Nawet przyjazne zwierzęta mogą w nieprzewidywalny sposób zareagować na bodźce zewnętrzne, a chwila braku kontroli nad nimi może prowadzić do poważnych konsekwencji. Zgodnie z art. 77 Kodeksu wykroczeń, osoby nieprzestrzegające przepisów dotyczących trzymania zwierząt mogą ponieść odpowiedzialność prawną, a w przypadku uszczerbku na zdrowiu innej osoby, konsekwencje mogą być jeszcze poważniejsze.
Właściciel psa może mieć do czynienia z konsekwencjami prawnymi w związku z brakiem zachowania wymaganych środków ostrożności. Dalsza kwalifikacja prawna będzie uzależniona od opinii medycznej dotyczącej obrażeń dziewczynki.
Policja apeluje do właścicieli psów o:
- nigdy nie spuszczanie psa ze smyczy w miejscach, w których może stracić nad nim kontrolę, zwłaszcza w lesie, gdzie obowiązuje zakaz spuszczania psów luzem;
- niezostawianie psa bez nadzoru nawet na chwilę;
- stosowanie odpowiednich środków bezpieczeństwa, takich jak smycz i kaganiec, w zależności od temperamentu i wielkości zwierzęcia;
- niezakładanie, że ich pies nigdy nie zaatakuje, gdyż nawet dobrze wyszkolone zwierzęta mogą zareagować nieprzewidywalnie.
Ostatecznie odpowiedzialność za zachowanie psa i jego bezpieczeństwo zawsze spoczywa na właścicieli.

