Rezerwy Odry Opole kontynuują udaną serię zwycięstw, przewodząc stawce w BS Leśnica 4. Lidze Opolskiej. W minioną sobotę drużyna zdobyła komplet punktów w meczu 10. kolejki, pokonując LZS Starościn 6:1, z czego pięć bramek padło po przerwie. Jednym z autorów goli był Michał Wróbel, z którym rozmawiano po zakończeniu spotkania.
Rozmowa z Michałem Wróblem
Właśnie zanotowaliście dziesiąte z rzędu zwycięstwo w lidze i dwunaste, uwzględniając Puchar. Czy czujecie się pewnie jako drużyna, nawet gdy pierwsza połowa nie przebiega zgodnie z planem?
– Jesteśmy zespołem, który ma jasno określone cele. Regularnie trenujemy, stąd nasze przygotowanie fizyczne jest na wysokim poziomie. Ważne jest, aby w trudnych momentach nie tracić pewności siebie i dążyć do odwrócenia losów meczu. Po straceniu bramki w końcówce pierwszej połowy, wyszliśmy na drugą część z zimną głową i zrealizowaliśmy nasz plan. Po szybkim zdobyciu kolejnych goli przejęliśmy kontrolę nad grą. Choć momentami wkradł się chaos, ogólna postawa zespołu była bardzo dobra.
Po przerwie zdołaliście strzelić pięć bramek. Jakie zadania wyznaczył ci trener na drugą połowę?
– Uważam, że „gamechangerem” nie jestem, to cała drużyna zasługuje na uznanie. Wszedłem z zadaniem uspokojenie gry i nadania jej płynności, co według mnie się udało. Choć w pierwszej połowie wyglądało to obiecująco, brakowało nam zdecydowanych działań w kilku sytuacjach. Wygrana i szybkie strzelanie bramek była pozytywnym zaskoczeniem, ale byłbym ostrożny w nazywaniu siebie decydującym czynnikiem tego meczu.
Jak radzicie sobie z rosnącą liczbą wygranych meczów? Utrzymujecie pełną koncentrację na każdym kolejnym spotkaniu?
– To, co za nami, już się nie zmieni. Cieszy nas nasza seria, ale skupiamy się tylko na nadchodzących meczach. Kluczem jest niepopadanie w rutynę. We współczesnym futbolu żadne zwycięstwo nie jest gwarancją sukcesu w kolejnym meczu. Musimy wykazywać ciężką pracę na treningu, aby przenieść to na boisko. Mistrzostwa w żadnej lidze nie wygrywają się same; trzeba o nie walczyć.
Jak oceniasz swoje dotychczasowe występy po powrocie do Odry? Co się zmieniło od czasu, gdy opuszczałeś tę akademię?
– Z pewnością zyskałem więcej doświadczenia. Wspólnie z Tomkiem Mikiniciem chcemy dzielić się wiedzą z młodszymi zawodnikami. Wznoszenie się na wyższy poziom gry juniorski a seniorski, to dwa różne światy. Zyskałem też więcej spokoju na boisku, co pozwala mi lepiej rozumieć grę. Bardzo cieszę się z powrotu, ponieważ warunki do rozwoju są znakomite.
Czy drużyna ma wyznaczone cele na końcówkę rundy oraz cały sezon?
– Obecnie koncentrujemy się na każdym z nadchodzących meczów, co jest najlepszym podejściem. Rozpamiętywanie przeszłości lub zbytnie wybieganie w przyszłość nie ma sensu. Sezon jest długi, a każde spotkanie może przynieść niespodzianki. Utrzymując koncentrację na aktualnym rywalu, możemy liczyć na dalsze sukcesy i udowodnić naszą jakość.
