Porażka Odry Opole na Stadionie Śląskim
W meczu z chorzowskim Ruchem, który zakończył długi majowy weekend, Odra nie zdołała zdobyć punktów. Derby Ziemi Górnośląskiej zakończyły się zwycięstwem Niebieskich, którzy zdobyli dwa gole - pierwszy autorstwa Daniela Szczepana w pierwszych minutach oraz drugi Denisa Ventury w końcówce. Odra miała swoje szanse, które mogły zakończyć się bramką, jednak brakowało skuteczności, a strzały były blokowane przez obronę gospodarzy lub trafiały w słupek. Dla Niebiesko-Czerwonych to już druga porażka z rzędu, podczas gdy Ruch przerwał serię pięciu meczów bez zwycięstwa, co podtrzymuje ich nadzieje na baraże w zbliżającym się końcu sezonu Betclic 1 Ligi.
Niewykorzystane szanse
Już na początku meczu można było dostrzec, jak obie drużyny zamierzają podejść do rywalizacji. Gospodarze długo utrzymywali się przy piłce, atakując naszą szesnastkę. Odra próbowała swoich szans w szybkich kontratakach, wykorzystując m.in. byłych graczy Ruchu, Feliksa i Kobusińskiego. W pierwszych minutach największe zagrożenie stwarzał Szczepan, który dwukrotnie próbował pokonać Halucha. Mimo że jego strzały nie były celne, to w 7. minucie po dośrodkowaniu Jendryki, Szczepan główkował blisko słupka.
Po próbach Ruchu, do głosu doszła Odra, która mogła wprowadzić zamieszanie w szeregach gospodarzy. W 12. minucie Białowąs zagrał głową do Kobusińskiego, a ten podał do Feliksa, który uderzył obok bramkarza, ale piłka trafiła w słupek. Po próbie Watsona, Kobusiński był bliski zdobycia bramki, jednak strzał zablokował Preisler, dając bramkarzowi Niebieskich szansę na interwencję.
Jak mówi przysłowie, niewykorzystane sytuacje się mszczą - w 16. minucie Ruch objął prowadzenie. Po wybiciu piłki przez obrońców Odry, Szwedzik podał do Szczepana, a ten z woleja trafił pod poprzeczkę, otwierając wynik meczu.
Ruch nie zamierzał spocząć na laurach, a kolejne minuty przyniosły im nowe okazje. Szymański, Szwedzik i Jendryka mieli swoje szanse, a Preisler z bliska próbował zdobyć bramkę. Najgroźniejsze strzały oddali Jendryka w 32. i 34. minucie, obijając obramowanie bramki. Odra natomiast miała rzut rożny, po którym Sukiennicki próbował uderzenia, ale było ono niecelne.
Końcówka pierwszej połowy to dobra gra Niebiesko-Czerwonych. W doliczonym czasie Feliks zagrał do Kobusińskiego, który uderzył, jednak Watson zablokował piłkę, a po wznowieniu z narożnika Białowąs minimalnie chybił główkując.
Decydująca końcówka
Druga połowa nie różniła się znacząco od pierwszej. W 53. minucie Ruch miał kolejną szansę, gdy Jendryka podał do Szymańskiego, który trafił w okolicę prawego słupka, ale Haluch zdołał obronić strzał. Pięć minut później Haluch złapał próbę Nagamatsu.
Niebiescy szczególnie upodobali sobie strzały z dystansu, jednak wiele prób było niecelnych. Szwedzik w 70. minucie był bliski podwyższenia wyniku, ale jego strzał minął bramkę.
Odra odpowiedziała akcją po zagraniu górą, gdy Perez zagrał do Spychały, który wrzucił piłkę wzdłuż bramki. Po zamieszaniu Palacz miał szansę, ale jego strzał został zablokowany przez obrońcę Ruchu.
Gospodarze utrzymywali się w strefie rywala i w 86. minucie ustalili wynik meczu. Szymański podał do Jendryki, ten minął Białowąsa, a poślizgnięcie się spowodowało, że Ventura na wślizgu podwyższył prowadzenie.
Doliczony czas to próby Odry na zdobycie kontaktowej bramki. Feliks miał doskonałą okazję, ale Bielecki obronił jego strzał. Arbiter zakończył mecz, a Derby Ziemi Górnośląskiej wygrał Ruch. Odra poniosła drugą porażkę z rzędu i na kolejną szansę na zdobycie punktów będzie musiała poczekać do 11 maja, kiedy to zmierzy się z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.
Protokół meczowy
Ruch Chorzów - Odra Opole 2:0 (1:0)
Szczepan 16, Ventura 86'
Sędzia: Filip Kaliszewski
Ruch: Bielecki - Leśniak-Paduch, Watson, Lukić, Preisler, Ventura, Nagamatsu (Rosół 86'), Szymański (K), Jendryka, Szczepan (Ceglarz 79') Szwedzik.
Rezerwowi: Szymański, Karaśiński, Kolar, Komor, Lachendro, Mezghrani, Szwoch
Trener: Waldemar Fornalik
Odra: Haluch - Kendzia, Piroch, Białowąs, Pochcioł (Cassio 76'), Tront (Perez 66'), Spychała (K), Palacz (Prikryl 80'), Sukiennicki (Mida 66'), Kobusiński (Przybyłko 76'), Feliks.
Rezerwowi: Wójcik, Chrzanowski, Milos, Szkliński.
Trener: Piotr Plewnia
Żółte kartki: Szwedzik, Szymański - Piroch, Spychała
Czerwona kartka: Szymański 88' (druga żółta)

