11-letni chłopiec, jadąc do szkoły, uszkodził prawidłowo zaparkowany samochód. Zamiast zbiegać z miejsca zdarzenia, wykazał się odpowiedzialnością, zostawiając kartkę z numerem telefonu do swojego opiekuna. Właścicielka pojazdu spotkała zapłakanego nastolatka, a na miejscu szybko pojawiła się również jego babcia, która zobowiązała się pokryć koszty naprawy, co pozwoliło chłopcu na spokojne udanie się na zajęcia.
Do incydentu doszło 3 września około godziny 8:30, kiedy dyżurny z Krapkowic otrzymał zgłoszenie od 63-letniej kobiety o uszkodzeniu jej samochodu. Po ustaleniu okoliczności zdarzenia, okazało się, że odpowiedzialność za szkodę ponosi 11-latek, który podczas jazdy na rowerze nieprawidłowo omijał zgłaszający pojazd, w wyniku czego doszło do kolizji.
Reakcja chłopca po wypadku była godna uznania. Zamiast unikać konsekwencji, młody rowerzysta zostawił informacje, które umożliwiły kontakt z opiekunem, co było właściwym działaniem w trudnej sytuacji. Babcia chłopca przybyła na miejsce, a jej zobowiązanie do naprawy szkody pozwoliło 11-latkowi na dalszą podróż do szkoły.
Chociaż zdarzenia drogowe mogą przydarzyć się każdemu, to postawa młodego rowerzysty, który odpowiedzialnie podszedł do sytuacji, zasługuje na najwyższe uznanie. To przykład, który powinien inspirować nie tylko rówieśników, ale także dorosłych kierowców.

