Dzięki interwencji świadka, nietrzeźwy kierowca nie mógł kontynuować jazdy po ulicach Zawadzkiego. 50-letni mieszkaniec województwa śląskiego, mający problemy z utrzymaniem równowagi, miał w organizmie 2 promile alkoholu. Świadek, nie tracąc go z oczu, zgłosił sprawę służbom i uniemożliwił mężczyźnie dalszą jazdę, czekając na przybycie policji. Teraz 50-latek stanie przed sądem, gdzie może usłyszeć wyrok do 3 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło 15 sierpnia, po godzinie 10.00, kiedy to dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Strzelcach Opolskich odebrał zgłoszenie dotyczące nietrzeźwego kierowcy. Policjanci z Zawadzkiego natychmiast wyruszyli na miejsce.
Na miejscu funkcjonariusze spotkali zgłaszającego, który poinformował ich o kierowcy Audi, zauważonym podczas jazdy po ulicach miasta, a następnie parkującym przy sklepie. Świadek zwrócił uwagę, że kierowca miał problemy z równowagą, co mogło wskazywać na spożycie alkoholu. Mężczyzna nie zwlekał i zaalarmował odpowiednie służby.
Kiedy kierowca Audi wyszedł ze sklepu, chciał wsiąść do swojego auta, lecz świadek zablokował mu możliwość kontynuowania jazdy i zatrzymał go do przybycia policji. Z informacji zgłaszającego wynikało, że kierowca mógł być zaangażowany w incydent drogowy dzień wcześniej w innym miejscu województwa.
Funkcjonariusze zweryfikowali stan trzeźwości kierowcy, który potwierdził przypuszczenia świadka. Mężczyzna miał 2 promile alkoholu w organizmie.
Teraz 50-latek poniesie konsekwencje swojego czynu. Oprócz potencjalnej kary do 3 lat pozbawienia wolności grozi mu także wysoka grzywna oraz długi zakaz prowadzenia pojazdów.
Działania świadka zasługują na pochwałę. Jego decyzja o powiadomieniu służb oraz uniemożliwieniu nietrzeźwemu kierowcy dalszej jazdy mogły zapobiec poważnym konsekwencjom. Warto podkreślić, że odpowiednia reakcja w takich sytuacjach może uratować życie.

