Franciszek Franczak, młody piłkarz Odry Opole, w rozmowie dzieli się swoimi doświadczeniami z debiutu w szkockiej Premiership oraz powrotem do Polski. Mimo że spędził większość dzieciństwa w Szkocji, wraca do swojego kraju z zamiarem dalszego rozwoju.
Franczak zadebiutował w szkockiej Premiership mając zaledwie 16 lat, stając się najmłodszym debiutantem w historii Saint Johnstone FC. Po latach spędzonych za granicą, podjął decyzję o powrocie do Polski, gdzie Odra Opole stała się jego pierwszym polskim klubem. Mówi, że czuje się tutaj dobrze, wracając do miejsca, w którym się urodził.
Podczas rozmowy z trenerem Łukaszem Tomczykiem oraz dyrektorem Dariuszem Sztylką, Franczak został przekonany do wybrania Odry. „Odra była bardzo zdeterminowana, żeby mnie ściągnąć. Wspólnie omówiliśmy mój rozwój i wizję Klubu” – relacjonuje zawodnik.
Franczak docenia dobrą atmosferę w zespole oraz wysoką jakość infrastruktury. Na temat rywalizacji w zespole mówi: „Tak duża rywalizacja po prostu jeszcze mocniej mnie napędza”. Dodatkowo zaznacza, że zamierza pracować ciężko, aby zdobywać czas na boisku. Wspomina o swoich mocnych stronach, które mogą pomóc w grze na pozycji wahadłowego, takich jak szybkość i fizyczność.
Nawiązując do swoich doświadczeń w szkockiej piłce, Franczak zauważył różnice w stylu gry. Wyjaśnia, że w Polsce większy nacisk kładzie się na taktykę, a w Szkocji na fizyczność. Przyznaje, że pod okiem trenera Tomczyka zyskuje nowe umiejętności i doskonali swoją grę.
Na koniec wspomina o swoim marzeniu reprezentowania Polski. „Zawsze chciałem grać dla Polski” – podkreśla. Jego celem na nadchodzący sezon jest zdobycie jak największej liczby minut na boisku, aby potwierdzić swoje umiejętności i stać się stałym elementem składu Odry.

