33-letni mężczyzna, który odkręcił butlę z gazem w wielorodzinnym budynku i zagroził podpaleniem ulatniającej się substancji, może zostać skazany na karę do 8 lat pozbawienia wolności. Został obezwładniony przez policję i trafił do aresztu, a jego zachowanie stwarzało zagrożenie dla życia innych mieszkańców. Obecnie przebywa w zakładzie karnym za wcześniejsze przestępstwa związane z kradzieżą.
Do incydentu doszło kilka dni temu, kiedy to oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Brzegu odebrał telefon od mężczyzny, który był zdenerwowany i przyznał się do odkręcenia butli z gazem, zapowiadając, że ją podpali. Na miejsce zdarzenia szybko przybyli funkcjonariusze, którzy zastali bliskich mężczyzny przed drzwiami mieszkania, podczas gdy on sam zabarykadował się w środku. Mężczyzna był agresywny, odgrażał się i trzymał zapalniczkę, siedząc przy kuchence gazowej.
Policjanci postanowili wkroczyć do mieszkania, co umożliwiło im obezwładnienie mężczyzny i zakręcenie gazu, który rozprzestrzeniał się w lokalu. W chwili zatrzymania mężczyzna był pijany, mając blisko 4 promile alkoholu we krwi. Ponadto okazało się, że jest on poszukiwany listem gończym za wcześniejsze przestępstwa. Mężczyzna usłyszał zarzut sprowadzenia niebezpiecznego zdarzenia, które mogło zagrażać życiu wielu osób.

