42-letnia mieszkanka powiatu namysłowskiego miała ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie, gdy kierowała fordem. Kiedy na miejscu interwencji pojawili się policjanci, kobieta próbowała zrzucić odpowiedzialność na innego mężczyznę.
W sobotę, 4 lipca br., dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Namysłowie otrzymał informację o nietrzeźwej osobie prowadzącej pojazd. Policjanci natychmiast udali się pod wskazany adres. Po przybyciu zauważyli forda, w którym za kierownicą siedziała kobieta. Na widok mundurowych szybko zmieniła miejsce, przesiadając się na tylne siedzenie.
Funkcjonariusze próbowali otworzyć pojazd, ale drzwi były zamknięte, a kobieta odmawiała ich otwarcia. Po przybyciu domowników, którzy mieli zapasowy kluczyk, 42-latka przeniosła się do przestrzeni bagażowej. Mimo to, policjanci zdołali otworzyć samochód i wylegitymować ją. Badanie wykazało, że ma ponad 2,5 promila alkoholu.
Kobieta zaprzeczała, że kierowała pojazdem, wskazując 44-letniego mężczyznę jako osobę, która prowadziła auto. Po sprawdzeniu informacji, policjanci odnaleźli wskazanego mężczyznę ukrywającego się pod beczkowozem. On również był pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna przyznał, że schował się w obawie przed obciążeniem go odpowiedzialnością. Policjanci ustalili, że zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring, co potwierdziło, że to kobieta siedziała za kierownicą.
Kobieta została zatrzymana i przewieziona na komendę, gdzie przeprowadzono czynności procesowe. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, co może grozić jej karą do 3 lat więzienia oraz innymi sankcjami, w tym zakazem prowadzenia pojazdów i grzywną. Dodatkowo, ustalono, że nie posiadała wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem, co skutkuje kolejnymi konsekwencjami prawnymi.
Policjanci przypominają, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu stanowi duże zagrożenie w ruchu drogowym. W przypadku podejrzenia jazdy nietrzeźwego kierowcy, należy niezwłocznie powiadomić służby w celu zapobieżenia ewentualnym tragediom.

