26-letni mężczyzna z Brzegu został zatrzymany przez policję za coraz bardziej niecodzienne przestępstwa. Mężczyzna zdobył kluczyki do samochodu forda swojego sąsiada, które znalazł na chodniku, i regularnie korzystał z pojazdu, zużywając paliwo i jedząc pozostawione w nim ciastka. Kiedy samochód nie był dostępny, korzystał z kradzioną hulajnogę elektryczną. Policja postawiła mu zarzuty kradzieży oraz użytkowania pojazdów w warunkach recydywy, co może skutkować karą do 7,5 roku więzienia.
Sprawa rozpoczęła się, gdy poszkodowany właściciel forda zgłosił krótkoterminowe użycie swojego samochodu. Funkcjonariusze zabezpieczyli monitoring i przeprowadzili rozmowy ze świadkami, co doprowadziło do ustalenia podejrzanego. Mężczyzna został zatrzymany w swoim miejscu zamieszkania pod koniec czerwca. Ustalono, że wielokrotnie korzystał z pojazdu sąsiada, aż do momentu, gdy właściciel zauważył, że napotkał brak ciastek i dostrzegł zmiany w położeniu samochodu.
W trakcie przeszukania mieszkania mężczyzny policjanci odkryli hulajnogę elektryczną, która została skradziona kilka dni wcześniej. Mężczyzna przyznał, że zamierzał używać jej do dojazdów do pracy. Wartość skradzionych przedmiotów wynosi około 2 500 zł. Zatrzymany usłyszał cztery zarzuty, do których się przyznał, dotyczące kradzieży i krótkotrwałego użycia pojazdów.

